W relacji medycznej wciąż silne jest przekonanie, że lekarz „wie” i „decyduje”. Pacjent przychodzi po odpowiedź, po plan, po rozwiązanie.
W psychiatrii to napięcie jest szczególnie widoczne, bo rozmowa dotyczy spraw bardzo osobistych: emocji, relacji, sposobu myślenia, lęków.
W swojej pracy często widzę, jak bardzo naturalne jest oczekiwanie, że to ja podejmę ostateczną decyzję. Rozumiem to. Kiedy ktoś przeżywa kryzys, łatwo oddać ster w czyjeś ręce. A jednak współczesna medycyna nie opiera się na modelu, w którym lekarz decyduje za pacjenta. Coraz częściej mówimy o modelu partnerskim — nie jako haśle, ale jako realnym sposobie pracy.
Lekarz wnosi wiedzę medyczną, doświadczenie kliniczne, znajomość standardów i ryzyka. Pacjent wnosi swoje życie, swoje wartości, swoje obawy, swoją gotowość – albo jej brak. Decyzja powstaje na styku tych dwóch perspektyw.
Lubię myśleć o swojej roli jak o roli przewodnika w nieznanym terenie. Jeśli ktoś chce wejść do dżungli, może to zrobić sam. Ale przewodnik zna mapę, wie, gdzie są strome podejścia, gdzie łatwo się zgubić, gdzie pojawiają się zagrożenia. Może powiedzieć: ta droga jest krótsza, ale trudniejsza; ta bezpieczniejsza, ale wymaga więcej czasu. Ostateczny krok należy jednak do osoby, która tę drogę ma przejść. Ja mogę opisać teren najlepiej, jak potrafię — nie mogę przejść tej drogi za kogoś.
Tak samo jest w leczeniu. Gdy proponuję farmakoterapię, staram się dokładnie omówić możliwe korzyści i ryzyka. Gdy rekomenduję psychoterapię, wyjaśniam, dlaczego w danym przypadku widzę w niej istotny element procesu. Jeśli istnieje kilka rozsądnych opcji, przedstawiam je. Zawsze zachęcam do zadawania pytań i mówienia o wątpliwościach. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej trudności pojawia się wtedy, gdy obawy pozostają niewypowiedziane.
Autonomia pacjenta oznacza prawo do decyzji — także do decyzji innej niż ta, którą bym rekomendował.
Oznacza prawo do namysłu, do zmiany zdania, do odmowy. Zdarza się, że proponuję leczenie, które z medycznego punktu widzenia wydaje się uzasadnione, a pacjent mówi: „Nie chcę”. Czasem chodzi o farmakoterapię, czasem o psychoterapię, czasem o inne formy wsparcia. W takich momentach nie przestaję być lekarzem. Rozmawiamy o tym, czego ta decyzja może dotyczyć w praktyce — jakie są możliwe konsekwencje, jakie ryzyko, jakie alternatywy pozostają. Staram się mówić o tym spokojnie i jasno, bez presji, ale też bez unikania trudnych tematów.
Nie odbieram odmowy jako ataku ani podważenia mojego autorytetu. Widzę w niej element procesu. Odpowiedzialność lekarza polega na rzetelnym poinformowaniu i zaproponowaniu najlepszego możliwego rozwiązania w oparciu o wiedzę medyczną. Odpowiedzialność pacjenta polega na podjęciu decyzji i gotowości do jej konsekwencji — w dialogu, nie w samotności.
Autonomia nie oznacza pozostawienia pacjenta samemu sobie.
Oznacza traktowanie go poważnie. Jednocześnie partnerstwo nie oznacza rezygnacji z profesjonalizmu. Jeśli widzę realne zagrożenie dla zdrowia lub życia, mam obowiązek powiedzieć o tym wprost i działać zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz standardami medycznymi. Autonomia nie znosi odpowiedzialności lekarza, tak jak odpowiedzialność lekarza nie znosi autonomii pacjenta.
W praktyce leczenie jest wspólnym procesem. Wymaga szczerości, wzajemnego szacunku i gotowości do modyfikowania planu, gdy sytuacja się zmienia. Najtrudniejsze decyzje nie zapadają jednostronnie — powstają w rozmowie.
W moim rozumieniu relacja lekarz–pacjent NIE polega na tym, że jedna strona wie wszystko, a druga tylko wykonuje zalecenia. Polega na tym, że obie strony wnoszą coś istotnego. Ja — wiedzę medyczną i doświadczenie. Pacjent — swoje życie, swoje cele i swoją gotowość do zmiany.
Autonomia pacjenta nie jest przeciwieństwem autorytetu lekarza. Jest jego dopełnieniem. Bo autorytet nie polega na przejmowaniu kontroli, lecz na odpowiedzialnym towarzyszeniu w procesie leczenia.
Zastrzeżenia prawne
Wszelkie treści publikowane na stronie internetowej, w tym artykuły, materiały edukacyjne oraz wpisy blogowe, mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią indywidualnej porady lekarskiej ani diagnozy. Indywidualna porada lekarska może być udzielona wyłącznie po osobistym kontakcie z lekarzem psychiatrą.